I to wszystko, panie i panowie. Czekaliśmy na walkę, walka przyszła i walka się odbyła. Z dużą punktualnością stream pojedynku między Eagle Prime i Kuratas pojawił się na Twitchu, w mediach społecznościowych i na oficjalnych stronach. Po solidnej dawce prezentacji, wywiadów i technicznych szczegółów o robotach, wydarzenie przeszło do dwóch głównych pojedynków. Choć Kuratas dobrze zaczął przeciwko prototypowi Mk2, Eagle Prime ostatecznie przeważył szalę czystą piłą łańcuchową.

Eagle Prime vs. Kuratas: Zobacz pierwszą bitwę robotów w historii!
Walka robotów

Pierwsza profesjonalna walka gigantycznych robotów

Fakt, że pierwsza profesjonalna walka gigantycznych robotów odbyła się w Japonii, niesie ze sobą pewną sprawiedliwość. Ta tajemnicza wschodnia kraina jest kolebką mechów, a jeśli ktoś szuka inspiracji do zaprojektowania własnych robotów, bez wątpienia ją tam znajdzie. Ci, którzy byli podłączeni do sieci w ostatnich godzinach, prawdopodobnie zauważyli, że linki do oficjalnego streamu pojawiły się niemal wszędzie, co świadczy o głębokim procesie promocji. Nie będąc wydarzeniem na żywo, organizatorom udało się uniknąć wszelkich problemów technicznych, a kilka minut po zakończeniu streamu na Twitchu udostępnili wcześniej wgraną kopię na YouTube:

To 26 minut, które mijają dość szybko, ale jeśli szukacie podsumowania, musicie wiedzieć, że pierwsza runda przeciwstawiła Kuratasa prototypowi Mk2 od MegaBots, zwanemu Iron Glory. W akcji, która bardzo przypomina anime One-Punch Man, Kuratas przyspieszył do maksimum i powalił Iron Glory jednym ciosem. Był to interesujący początek dla japońskiego robota, jednak prawda jest taka, że jego sześć i pół tony nie mogło nic zdziałać wobec dwunastotonowej masy, jaką jest Eagle Prime. Druga runda musiała zostać przerwana, ponieważ oba roboty utknęły, ale przed kontynuacją zespół MegaBots wymienił działo na lewym ramieniu na piłę łańcuchową.

Kuratas stracił część prawego ramienia przez piłę łańcuchową Eagle Prime, a po zaprogramowanej wcześniej demolce strefy, w której znajdowali się komentatorzy (którzy uciekli „w samą porę”), Eagle Prime zdobył zwycięstwo. Jaką reakcję miała sieć? Powiedzmy, że dominujące uczucie to rozczarowanie scenariuszem. W gruncie rzeczy nie dziwię się, że zastosowali formułę podobną do WWE, ale mam nadzieję, że popracują nad dramatyzmem. Jak? Podobno chiński zespół jest zainteresowany dołączeniem do walki robotów. Na koniec walki byłoby znakomicie zobaczyć chińskiego pilota otwierającego drzwi fabryki kopniakiem i rzucającego wyzwanie...